Powrót do szkoły z biżuterią - czy to dobry pomysł?
Nowy rok szkolny zaczyna się już w przyszłym tygodniu – a wraz z nim wyzwanie, jak znaleźć równowagę między zapewnieniem dziecku bezpieczeństwa i możliwości wyrażenia swojego charakteru. Czy biżuteria to odpowiedź, czy zagrożenie?
Biżuteria w szkole – zacznijmy od oczywistości
Przed przejściem do właściwej treści musimy zaznaczyć – problem noszenia biżuterii przez dzieci w szkole czy miejscach publicznych nie dotyczy ozdób tworzonych z materiałów uznawanych za „niedrogie". Sznurkowe bransoletki, naszyjniki z koralików czy kolczyki z kotkami z masy plastycznej raczej nie przyciągną uwagi nieodpowiednich dorosłych lub starszych dzieci. Problemem mogą być jednak ozdoby, które są i wyglądają drogo – złote i srebrne wisiorki, bransoletki z kamieniami, nawet półszlachetnymi, duże zegarki. W przypadku takich ozdób warto wprowadzić kilka zasad – nie tylko dla bezpieczeństwa, ale także po to, by dziecko mogło szybciej zacząć uczyć się podstaw estetycznej stylizacji własnego outfitu.
Zasada 1 – dopasowanie do wieku przede wszystkim
Choć żyjemy w dobie dziecięcych influencerów, nie możemy tracić z oczu faktu, że malujące się drogimi kosmetykami ośmio–, dziewięcio– i dziesięciolatki to zjawisko bądź co bądź nienormalne. To samo dotyczy stylizacji z drogimi, „dorosłymi" ozdobami. Każde dziecko może być zainteresowane przebieraniem się w stroje rodziców czy opiekunów w domu – ale to nie znaczy, że szkolne stylizacje również mają wyglądać jak styl „małego dorosłego".
Z drugiej strony infantylizowanie nastolatków może dać efekt odwrotny od zamierzonego i narazić dziecko na złośliwości ze strony rówieśników. Dlatego nie próbujmy na siłę trzymać naszych dzieci w fazie zabawkowej biżuterii. Zamiast tego wprowadźmy je w świat „ozdób dla dorosłych" stopniowo i bezpiecznie.
Zasada 2 – rozmowa
To szczególnie ważny punkt w przypadku starszych dzieci i nastolatków, ale nawet podstawówkowicze zasługują na wyjaśnienie, dlaczego nie pozwalasz im założyć tego błyszczącego naszyjnika od ukochanej cioci. Oczywiście wskaż zagrożenia związane z drogą biżuterią i jej eksponowaniem w miejscach, gdzie są obcy dorośli i nieprzyjazne dzieci. Ale pamiętaj także, że nie chcesz wyłącznie straszyć – szczególnie nastolatków, na których to po prostu nie zadziała. Zamiast samych przestróg warto ustalić zasady zgodne z powszechnymi zasadami planowania ubioru – np.:
- „Jeśli zabierasz ładne kolczyki, nie przesadzaj z wisiorkami, bo ozdoby zaczną ze sobą rywalizować, zamiast podkreślać Twoją urodę."
- „Jeśli chcesz mieć ciemną stylizację, wybierz stal zamiast złota."
- „Chcesz założyć swój duży zegarek? Dobrze, ale on pasuje do Twojej koszuli. Czy na pewno chcesz ją nosić w dniu, gdy masz lekcję wychowania fizycznego?"
- "Będziesz się dziś przebierać kilka razy, więc myślę, że lepiej będzie, jeśli założysz małe ozdoby, których nie będziesz musiał/a ściągać."
Nauka stylizacji z uwzględnieniem planu dnia z pewnością zostanie odebrana lepiej niż zwykłe „nie zakładaj, bo ja tak mówię".
Zasada 3 – dopasowanie do regulaminu
Wbrew pozorom to również lekcja życia – w przyszłości dziecko będzie pracownikiem i będzie musiało dopasować swój wygląd do dress code'u narzuconego przez firmę lub klientów. Choć większość szkół posiada dosyć ogólne zasady ubioru ograniczające jedynie zbyt odkrywające stroje, warto porozmawiać z dzieckiem na ten temat. Przedyskutujcie, jakie ozdoby będą najlepiej pasować do stylizacji niełamiących zasad, i które przedmioty ze szkatułki lepiej zostawić na popołudniowe wyjście z przyjaciółmi.