Urlop, Erasmus, przeprowadzka...jak pakować biżuterię ergonomicznie i bezpiecznie?
Biżuteria zazwyczaj jest ostatnim, czemu poświęcamy uwagę, przygotowując się do dłuższego wyjazdu czy przeprowadzki. A szkoda, bo znajome ozdoby mogą poprawić nastrój czy dodać pewności siebie w nowym otoczeniu. W tym artykule opiszemy, jak w kilku krokach przewieźć je bezpiecznie i bez uszkodzeń.
Krok pierwszy – nie razem
W wielu walizkach znajdują się małe wewnętrzne kieszenie, które wydają się idealnym miejscem na przewożenie pierścionków, wisiorków, łańcuszków i bransoletek. Jednak, o ile nie jest to kieszeń podzielona na malutkie przegródki, wrzucenie tam nawet najtrwalszej biżuterii luzem będzie skutkowało ryzykiem supełków, uszkodzeń i zarysowań. O wiele lepszym sposobem jest indywidualne pakowanie poszczególnych dodatków w niewielkie woreczki i pakowanie do wspólnej kieszeni dopiero tych opakowań. wyjątek stanowią kolczyki – każda para powinna mieć własne opakowanie, by uniknąć sytuacji, w której nagle stajemy się właścicielami tylko jednego kolczyka. Ich spięcie razem w przypadku kolczyków wiszących lub wpięcie we wspólną podstawę z papieru lub kartonu w przypadku sztyftów powinno pozwolić uniknąć wzajemnego zarysowywania.
Krok drugi – nie bez zabezpieczeń
Większość biżuterii jest tworzona z trwałych surowców – jednak może posiadać także ostre krawędzie czy czubki sztyftów, które, nawet jeśli nie uszkodzą diamentu, to mogą zarysować np. tarczę zegarka, który spakowałaś obok nich. Z tego względu podczas pakowania w pojedyncze woreczki z poprzedniego punktu warto zadać sobie pytania:
- czy ta biżuteria może się uszkodzić?
- czy ta biżuteria może uszkodzić coś innego?
Dopiero po ocenie, które ryzyko zachodzi w przypadku danej ozdoby, możemy zdecydować, jak ją zabezpieczymy. Przykładowo:
- kolczyki sztyfty warto wpiąć w kartonową podstawkę, która następnie schowamy w mały, materiałowy woreczek, który pozwoli nam uniknąć przebicia ostrymi końcami kolczyków,
- cienką bransoletkę łańcuszkową możemy schować do małej torebki strunowej, którą włożymy na płask do kieszeni ubrania – to pozwoli uniknąć jej uszkodzeniu przez inne ozdoby i splątaniu się w zbyt dużym pojemniku,
- długie kolczyki z zapięciami angielskimi warto zapiąć jedne na drugich, jeśli nie mamy kolejnej kartonowej podstawki, a następnie schować je – do woreczka strunowego, jeśli dekoracja ma obły kształt, lub materiałowego, jeśli obawiasz się, że ostre krawędzie przebiją cienki plastik.
Krok trzeci – zawsze sprawne
Najlepsze zabezpieczenie nie pomoże, jeśli kamień w oprawie jest luźny, a zapięcie bransoletki trzyma ją na nadgarstku na słowo honoru. Przed pakowaniem obejrzyj swoją biżuterię dokładnie (to też dobry moment na ocenę, jakie ozdoby naprawdę nosisz!) i w razie wątpliwości co do jej stanu – zgłoś się do jubilera. Jeśli podejrzewasz, że nie będzie czasu na ich odbiór przed wyjazdem – zapoznaj się z ofertą jubilerów na miejscu i spakuj biżuterię do naprawy osobno, lub zrezygnuj z jej zabrania na rzecz innych ozdób.